Autor Wątek: Dżołki  (Przeczytany 18660 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

dorota

  • Gość
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #75 dnia: 24 Maj 2011, 12:34 »
Baca stanął przed sądem, został oskarżony o posiadanie broni bez zezwolenia.
- Baco - mówi sędzia - co macie na swoją obronę?
- Czołg w stodole! - odpowiada hardo baca  :)

Offline Eddie

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 288
  • dostał głosów akceptacji 1342
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #76 dnia: 25 Maj 2011, 15:55 »
Trzy koleżanki wracają nocą do domu po imprezie. Kiedy przechodziły koło cmentarza zachciało im się sikać. Postanowiły zrobić to za murem cmentarnym. W trakcie sikania na cmentarzu słychać było jakieś zamieszanie, pomyślały że to pewnie duchy i nie skończywszy sikania czym prędzej uciekły.
Następnego dnia spotykają się ich mężowie. Pierwszy mówi, że zdradza go żona bo wróciła do domu lekko na bani i bez majtek. Drugi mówi, że to nic pewnego i że jego to na pewno go zdradza bo wróciła do domu na bani, bez majtek i tyłek miała podrapany. Trzeci mówi, że to również nic pewnego ale jego to już nalewno go zdradza bo przyszła do domu lekko na bani, bez majtek, tyłek miała podrapany no i mała szarfę.
- Jaką szarfę??? - pytają koledzy
- "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY KOLEDZY Z RADOMIA"

Do 82 letniej damy dzwoni do drzwi policjant:
- Pani nas telefonicznie poinformowała , że w mieszkaniu na przeciw pani mieszkania, biegaja ludzie na golasa, prosze mnie puscic do okna.
Policjant podszedl do okna patrzy, patrzy i mowi:
- Ale ja nic takiego nie widzę.
- Ach, tak to pan nic nie zobaczy, pan musi się najpierw wdrapać na szafę.

Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku. Podchodzi do niej ksiadz i pyta dzieczynke co tu robi i jak się nazywa. Dziewczynka odpowiada iż na imię jej Płatek. Ksiadz zrobił wielkie oczy i spytał, skad się wzięło tak egzotyczne imię. Dziewczynka patrzy na księdza i mówi:
- Widzi ksiadz to drzewo, własnie pod nim moi rodzice wyznali sobie miłosć 6 lat temu, również pod tym drzewem goraco się kochali, kochali się tak mocno, ze z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów okrywajac ich nagie ciała.
Ksiadz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził mała po główce mówiac:
- No naprawdę piękna historia z tym twoim imieniem, ale widzę ze masz psa, jak się wabi?
Dziewczyka:
- Pigi.
Ksiadz zdziwiony imieniem psa pyta, dlaczego się tak dziwnie wabi i czeka na równie zadziwiajaca historie jak poprzednia. Na to mała dziewczynka nie zastanawiajac się długo odpowiada:
- Bo rucha swinie.
Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Offline Eddie

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 288
  • dostał głosów akceptacji 1342
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #77 dnia: 26 Maj 2011, 18:08 »
W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica. Biegnie prosto do matki przełożonej:
- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
- Pomoże???
- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.

Facet w Stanach miał kurzą fermę, wszystko szło dobrze aż do czasu jak zdechł główny kogut rozpłodowiec. Farmer wybrał się na targ celem zakupu nowego koguta. Chodzi, chodzi ale nic godnego uwagi nie widzi - wtem zaczepaia go nieśmiało jeden malutki człeczyna i powiada, że posiada odpowiedniego koguta-rozpłodowca. Farmer nie przekonany prosi o jakiś opis możliwości i możliwe referencje kogucika. Człeczyna zaczyna opowieśc o wspaniałym i bujnym życiu seksualnym koguta, jak to zapłodnił wszystkie jego kury, a miał ich dużo, i nie dość mu było, więc się zaczął dobierać do żony opowiadającego a to już przesada, więc go sprzedaje. Farmer pomyślał:
- Jestem samotny więc nie problem,
Głośno zaś rzekł:
-OK - biorę go.
Zawiózł go na swoją farmę i powiada:
- Masz tu kogucik 3000 kur do obrobienia, zaczynaj pracę!
Wraca po 2 godzinach i co widzi? Wszystkie kury w siódmym niebie, mają dość, kogucik biedny leży na środku prawie nieżywy, oczka zamknięte, ledwie oddycha, krążą już nad nim sępy. Farmer ze łzami w oczach podchodzi i zaczyna go obżalać:
- Biedny koguciku nie musiałes tych wszystkich kur od razu, Po co było się tak przemęczac, teraz zdychasz i co ja zrobię?!
Kogucik odchyla jedną powiekę i syczy:
- Spierdalaj bo mi sępy spłoszysz!


Siedzi dwóch gości w kinie i oglądają film. Przed nimi rozsiadło się wielkie, łyse chłopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej. Jeden z kumpli mówi do drugiego:
- Stary, założe się z toba o 50 zetów, że nie walniesz tego gościa w glace.
Facet pomyślał chwilę i mowi:
- Spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stuknę go w głowę.
I sru gościa w czerep. Koleś sie odwraca, a facet do niego:
- Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie?
Mięśniak lekko sie wkurwił i mówi:
- Słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj okej?
Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego:
- E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę się z toba o stówę, że nie zrobisz tego po raz drugi.
Facet pomyślał dłuzszą chwilke i mówi
- Spoko. Za stówę stuknę go jeszcze raz.
I znów sru goscia w łysy czerep. Koleś odwraca się już mocno podkurwiony i słyszy
- Zbychu! No to przeciez ja! Do klasy razem chodziliśmy! Naprawdę mnie nie poznajesz?!!
Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zeby:
- Słuchaj :pierdolonek: gościu, mówiłem ci, że mnie z kims mylisz i odpierdol się ode mnie, okej?
Po czym :pierdolonek: na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzędu.
Znow minęła chwila i kumpel zaczyna swoją gadkę po raz trzeci
- No wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił. Ale trzeci raz to ci sie na pewno nie uda. Zakładam się z tobą o 2 stówy, że trzeci raz juz nie dasz rady.
Znow chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rzędu i jeb gościa w glace po raz trzeci. Koleś się zrywa :pierdolonek: jak nie wiadomo co i słyszy:
- Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego gościa zaczepiałem...


Pewna francuska gazeta ogłosiła konkurs z następującym pytaniem:
"Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piękną kobietą.
Masz pilną potrzebę wyjścia do toalety (na sikundkę), w jaki sposób
powiesz o tym towarzyszce w najbardziej kulturalny sposób?"
Wygrała odpowiedz:
"Bardzo panią przepraszam ale muszę wyjść na chwilę pomóc swojemu
przyjacielowi, z którym zapoznam Panią ale nieco pózniej"

Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do wypożyczalni.
- Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta!
- Proszę mi opisać, co się dzieje?
- Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
- Proszę podać tytuł filmu.
- "Czyszczenie głowic"...

W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta:
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta:
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwie piersi i ja musiałem pić piwo.
Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Offline Eddie

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 288
  • dostał głosów akceptacji 1342
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #78 dnia: 26 Maj 2011, 18:09 »
Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał więc sprowadzić telewizor, włączył, akurat babka rodziła. Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg sie pyta:
- Co to jest? Dlaczego tak babka się tak męczy?
- No bo powiedziałeś: "I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł.
- Tak? No... Tego... Ja tak żartowałem...
Przełącza - faceci. Zharowani, spoceni, walą kilofami.
Bóg się pyta:
- A to co to jest? Oni muszą się tak męczyć?
- Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował..."
- Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem...
Przełącza, a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i wewnątrz, przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, itp, itd. Bóg się uśmiecha promieniście:
- O, to mi się podoba! A co to jest?
- A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś...



Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami", facet budzi się nad ranem w obcym łóżku. Obok niego śpi, paskudnie chrapiąc, obrzydliwe, grube babsko. Facet ostrożnie podnosi kołdrę i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwią... Rad, nierad, facet wstaje i wlecze się do łazienki. Zapala światło, staje przed lustrem i z przerażeniem dostrzega wystający mu z ust, zaklinowany między zębami sznureczek.
- O Boże - mamrocze facet niewyraźnie - zechciej tylko sprawić, żeby to była herbata ekspresowa!

Po 25 latach jeżdżenia Harleyem facet doszedł do wniosku, że zobaczył już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł raz na miesiąc. Poza tym była tylko natura i on. Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Cześć - mówi tubylec. - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś cztery mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po pół roku na tym odludziu, będzie fajnie.
Enoch pożegnał się i juz miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
- Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę.
Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że dam sobie radę.
Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu.
Widziałem już tam rzeczy, o których mi się nawet nie śniło.
- Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj.

W Rosji powstał projekt, żeby zmienić flagę z niebiesko-bialo-czerwonej, na czerwoną, jak za starych dobrych czasów. Informacja rozeszła się momentalnie. Do Putina dzwoni telefon:
- Tu prezes The Coca-Cola Co. W zwiazku z waszymi planami, mamy dla państwa propozycję. Jeżeli na Waszej fladze umieścicie nasze logo, całemu waszemu rządowi fundujemy dwuletnie pensje.
Putin odpowiada:
- Ciekawa propozycja, przemyślimy to i skontaktujemy się z wami.
Odkłada słuchawkę i dzwoni do Saszy:
Sasza, słuchaj, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?
« Ostatnia zmiana: 26 Maj 2011, 18:37 wysłana przez Eddie »
Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Offline Eddie

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 288
  • dostał głosów akceptacji 1342
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #79 dnia: 26 Maj 2011, 18:45 »
Marketing w 3 krokach:
1. Idziesz na przyjęcie, widzisz super dziewczynę. Podchodzisz do niej i mówisz:
- Jestem super w łóżku! Co Ty na to ?
To nazywa się marketing bezpośredni.
2. Idziesz na przyjęcie, widzisz super dziewczynę. Dajesz znak przyjacielowi, on podchodzi do niej i mówi:
- Cześć, mój przyjaciel stojący tam jest świetny w łóżku. Co Ty na to ?
To nazywa się reklama.
3. Idziesz na przyjęcie, widzisz super dziewczynę. Ona podchodzi do Ciebie i mówi:
- Słyszałam, że jesteś świetny w łóżku, co Ty na to ?
To nazywa się mieć silną markę...


RPA biały kierowca przejechał murzyna na przejściu dla pieszych. Tak go trafił, że murzyn wleciał przez przednią szybę do wnętrza samochodu a przez tylną wyleciał. Niestety, nie ma lekko, rozprawa sądowa i wyrok: 2 lata wiezienia dla murzyna za włamanie i próbę ucieczki.
Po wyjściu z pierdla ten sam murzyn trafia na pasach na tego samego białego. LUUUUP! i ta sama sytuacja: przednia szyba, tylna szyba, Murzyn dostal 5 lat za recydywe.
Wychodzi po 5 latach, i znowu na pasach trafia na tego samego białego. Przednia szyba, tylna szyba.. Tym razem biały nie wytrzymał, wyskoczył i wbił Murzynowi kosę w plecy. Ale cóż, sprawiedliwość musi być: Murzyn dostał 15 lat za nielegalne posiadanie broni...


Nadaje radio:
"W stolicy Meksyku Mexico City miało miejsce wielkie trzęsienie ziemi. Zginęło 15000 osób, miliony są bez dachu nad głową. Europa obiecuje przysłać pomoc humanitarną, Kanada obiecuje przysłać wojsko do pomocy przy usuwaniu gruzów, USA obiecuje przysłać 15000 Meksykanow..."


Na gospodarstwo wpada nowy, młody kogut, spotyka starego i mówi:
- No to teraz ja tutaj rządzę, wszystkie kury moje.
- Dobra - mówi mu stary - ale najpierw mam dla ciebie propozycję: będzie tak jak chcesz, ale musisz mnie dogonić - będziemy biegać dookoła studni.
Młody kogut myśli - sprawny jestem, takiego starego piernika to raz dwa złapię, dobra niech będzie.
- Wiesz co - mówi stary kogut - ale daj mi z pół okrążenia forów.
No i tak doszli do porozumienia, stary kogut wystartował drąc się wniebogłosy, młody poczekał i zaraz potem ruszył za nim. Tak sobie biegają, nagle młody czuje jak go jakaś ręka za szyję podnosi do góry...
- :pierdolonek:, juz piąty pedał w tym tygodniu...
Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Offline Eddie

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 288
  • dostał głosów akceptacji 1342
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #80 dnia: 26 Maj 2011, 18:55 »
I coś dla misia:

Jak rozpoznac gatunek niedzwiedzia?
Najpierw musisz do niego podejść i kopnąć go w jaja, a potem:
a) jeżeli uciekasz na drzewo, a on włazi za tobą - to jest niedzwiedź brunatny
b) jeżeli uciekasz na drzewo, a on trzęsie drzewem tak, że spadasz mu w ramiona - to jest niedzwiedź grizzly
c) jezeli uciekasz i nigdzie nie ma drzewa - to jest niedzwiedź polarny!
Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Offline Eddie

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 288
  • dostał głosów akceptacji 1342
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #81 dnia: 26 Maj 2011, 19:18 »
Spotykaja sie trzy psy w poczekalni weterynarza. I jak to psy, obwąchały się i zaczynają rozmawiać:
- Ty, co tu robisz?
- A wiesz, mój pan miał takiego upierdliwego synka... na uszach mi sie wieszał, na ogonie... ale jak zaczął wąsy wyrywać, to nie wytrzymałem, hapnąłem gnojka...
- I co?
- No jak co? do uśpienia...
- A ty?
- No wiesz, mój pan był okrutny... nie dawał jeść, na łańcuchu trzymał, bił... kiedyś straciłem nerwy i ugryzłem go. No i do uśpienia... a ty?
- No wiesz, moja pani wyszła właśnie z wanny, schyliła się po ręcznik... młoda, ładna, i mokra na dodatek... nie mogłem się opanować i wiecie...
- No i do uśpienia?
- Nie, do obcięcia pazurów...

Mieszkał sobie w lesie borsuk-nekrofil. Idzie przez las patrzy a tu leży martwy zajączek, ucieszony borsuk-nekrofil zabrał się do dupcenia. Zobaczył go niedźwiedź i mówi:
- Borsuk, Ty zboku!!! przestań dupcyć trupy!!! Bo ci :pierdolonek:!!
Borsuk się tłumaczy, że już nie będzie, że to ostatni raz itd. Niedźwiedź mu odpuścił. Następnego dnia idzie borsuk-nekrofil przez las patrzy, a tu leży martwa sarenka. Pomyślał sobie niedźwiedź pewnie mnie nie złapie... I dupcy sarenkę. Z krzaków wypada niedźwiedź już nieźle :pierdolonek: i wrzeszczy:
- Borsuk, Ty zboku!!! przestań dupcyć trupy!!! Bo ci :pierdolonek:!! Ile razy mam ci powtarzać!!!
Borsuk znów się tłumaczy, że nigdy wiecej itd. I tym razem niedźwiedź mu odpuscił. Kolejnego dnia idzie borsuk przez las patrzy leży martwy jeżyk. Już miał odejść ... ale nie wytrzymał. Dupcy jeżyka.... niedźwiedź go dorwał wp :pierdolonek: mu już bez pytania o cokolwiek. Borsuk chodził przez dwa tygodnie po lesie nic nie dupcąc. Pewnego dnia widzi martwą lisicę. Myśli sobie:
- Ale fajna laska, lisiczki jeszcze nie dupcyłem a tu taka okazja...
Nie wytrzymał, rozgląda się wokoło czy nie czai się gdzieś niedźwiedź i do dzieła. Dupcy lisiczkę, a tu wypada z krzaków niedźwiedź:
- Ty zboku znów dupcysz trupa !!! Teraz to masz przesrane...!!
Już chciał borsuka sprać, a borsuk wrzeszczy:
- Ty, niedźwiedź przysięgam!!!! Na :pierdolonek: mi zdechła!!!


Muhammed był znanym ekspertem od dywanów.
Jego przyjaciel poprosił go raz, aby mu wycenił starożytne dywany w jego sklepie. Za każdy dywan bedzie fundował Muhammedowi wódke. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i mówi:
- Perski, XVI wiek, 4000 dolarów - po czym wypija wódke.
Dotyka drugiego dywanu:
- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 12000 dolarów...
Na drugi dzien budzi sie Muhammed w domu - cały poobijany, z podpuchnietym okiem i pyta żony:
- Kochanie, co się wczoraj ze mną stało?
Na to żona:
- To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz - w porządku, to, że zapaskudziłeś cały przedpokój - w porządku, to, że załatwiłeś się do umywalki - jeszcze ok, ale kiedy się koło mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś "stara mata kokosowa, 5 centów" to juz nie wytrzymałam...
Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Offline Eddie

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 288
  • dostał głosów akceptacji 1342
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #82 dnia: 26 Maj 2011, 19:47 »
I coś dla kolegów z zaprzyjaźnionego resortu:

Mówi policjant do zatrzymanego kierowcy:
- Przejechał pan na czerwonym świetle!
- Ależ, panie władzo, nie widziałem, bo wie pan, ja jestem daltonistą...
- Aha. Proszę na przyszłośc uważać! Prosze jechać.
po pracy, w szatni:
- Wiesz, dzisiaj zatrzymałem Daltonistę! Jechał na czerwonym.
- I co, dałeś mu mandat?
- Nie, puściłem go. Urzekł mnie swoją płynną polszczyzną.

olicjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości..
- Poproszę prawo jazdy...
- Niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu
- Dowód rejestracyjny poproszę...
- Nie mam. To nie jest mój samochód. Jest kradziony.
- Samochód jest kradziony!!!???
- Dokładnie, ale prawdę mówiąc - chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, jak wkładałem tam pistolet...
- Ma pan pistolet w schowku!!!???
- No tak. Tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i jak schowałem ciało w bagażniku
- W bagażniku jest CIAŁO!!!!!???
- No przecież mowie...
W tym momencie policjant zawiadamia Komendę, po 2 minutach antyterroryści otaczają samochód, dowodzący akcja podchodzi do kierowcy:
- Prawo jazdy poproszę...
- Prosze bardzo - i kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy
- Czyj to samochód - pyta komendant
- Mój. Prosze oto dowód rejestracyjny
- Prosze wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni...
- Prosze bardzo, ale nie ma tam żadnej broni
- Prosze otworzyć bagażnik i pokazać ciało
- No problem, ale jakie ciało??!!
- Zaraz - mówi kompletnie zdezorientowany policjant - kolega, który pana zatrzymał, powiedział, ze nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest bron a w bagażniku ciało...
- He he - odpowiedział kierowca - a może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość????
Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Offline GLOKUS

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 287
  • dostał głosów akceptacji 35
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #83 dnia: 06 Czerwiec 2011, 21:16 »
Pada od 3 dni... Bez przerwy... Żona nic tylko gapi się przez okno...

Jeśli popada jeszcze parę dni, to będę ją musiał wpuścić do środka..

« Ostatnia zmiana: 20 Czerwiec 2011, 09:21 wysłana przez endemit »
A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę
złażąc ze Śpiącej Królewny.

Offline Mike

  • kaliber forum .25"
  • **
  • Wiadomości: 68
  • dostał głosów akceptacji 37
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #84 dnia: 19 Czerwiec 2011, 19:30 »
Do mieszkania, w którym trwa niezła impreza wali do drzwi Policja…
- otwierać ! Policja!
Zza drzwi..
- ale my nie dzwoniliśmy po Policję tylko po dziwki!
- ale sąsiedzi po nas dzwonili!
- jak po was dzwonili, to niech was teraz ruchają..my tam dalej czekamy!
"...Get a Glock. Lose that nickel-plated sissy pistol...."
było dobrze, jest lepiej, ale dobrze by było żeby znów było dobrze...

Offline Eddie

  • kaliber forum .357"
  • ****
  • Wiadomości: 288
  • dostał głosów akceptacji 1342
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #85 dnia: 01 Lipiec 2011, 22:09 »
Do głębokiego dołu wpadli lis, wilk, zając i niedźwiedź. Siedzą już kilka godzin, wyjść nie ma jak. Zgłodnieli. Nagle lis mówi:
- A może zjemy najmłodszego? Kto ma ile lat? Ja 15.
Na to wilk:
- No... ja... tego..., mam 10.
Zając wystraszony:
- Ja... ja... ja.... mam 5 lat.
A niedźwiedź milczy. Lis podchodzi do niego:
- Misiu, a ty co tak siedzisz cichutko? Ile masz lat?
Niedźwiedź wydął usta i mówi:
- Ja to mam trzy lata, ale jak przypierdolę, to zaraz apetyt przejdzie!


Samolotem leci dwóch gejów.
Nagle jeden wysuwa pomysł: "dawaj, zróbmy to teraz",
Na co drugi: "no co ty, jesteśmy w samolocie, ludzie patrzą...".
Pierwszy na to: "daj spokój, ludzi to kompletnie nie obchodzi, nawet cię teraz nie zauważają. Patrz, wstań i poproś ludzi o chociażby długopis i zobaczysz, że nikt nie zareaguje"
I drugi, choć niechętnie, wstaje i pyta: "Przepraszam, czy ktoś z państwa mógłby mi pożyczyć długopis?" Zero odzewu.
"Nie mówiłem?" pyta retorycznie pierwszy.
No i zrobili to.
Samolot już wylądował i kołuje do terminalu. Stewardessy chodzą po pokładzie i zaczynają sprawdzać, czy wszystko u wszystkich ok. Jedna z nich podchodzi nagle do gościa siedzącego gdzieś z tyłu i okazuje się, że siedzi zarzygany do połowy. Zmieszana widokiem sytuacji stewardessa pyta delikwenta:
"Proszę Pana no jak to tak, czy nie mógł pan poprosić o torebkę, albo o coś podobnego?"
Na co zawodnik odpowiada: "Ta, jak ten z prawej strony poprosił o długopis, to go wydymali"
« Ostatnia zmiana: 02 Lipiec 2011, 01:22 wysłana przez Eddie »
Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Offline Pawloo

  • kaliber forum .22"
  • *
  • Wiadomości: 4
  • dostał głosów akceptacji 0
Odp: Dżołki
« Odpowiedź #86 dnia: 11 Styczeń 2016, 11:12 »
Miejski autobus. Nastolatek do kaszlącej staruszki:
- Na zdrowie, babciu!
- Przecież zakaszlałam, a nie kichnęłam, chłopcze... - odpowiada zdziwiona staruszka.

- Dla mnie to babcia mogła się i chujem zadławić! Dla harcerza najważniejsze to być grzecznym!

 

Forum Strzelectwa Dynamicznego RESHOOT na Facebook'u   Liga Sportera   Pistolet_i_Rewolwer_Obronny   PROGRES-BROŃ   M-GEAR_forum   4shooter   Liga Sportera